piątek, 11 marca 2016

Niedobór witaminy D3, nowa paleta cieni z Rosmanna i książka do pracy nad sobą


Od niedawna, gdy się maluję, bardzo intensywnie podkreślam oczy. Kiedyś mój makijaż był tak skąpy, że praktycznie niewidoczny. Gdy poszłam na studia zaczęłam się tak prawdziwie malować. Odkryłam, że to sposób na dodanie sobie pewności siebie. Ostatnio, gdy byłam w Rosmannie znalazłam ciekawą paletę cieni. Mówiąc szczerze nie spodziewałam się niczego specjalnego już po samym plastikowym opakowaniu, które miałam wrażenie, że pęknie przy pierwszym otwieraniu. Skusiłam się jednak na nie, zwiedziona niską ceną (jedyne 14,99 zł). Dziś nie żałuję, jak na tę cenę, cienie dobrze się nakłada. Wytrzymują bardzo długo i jakością są o niebo lepsze od cieni z AVONU. 




Od dłuższego czasu głośno mówi się o dużym niedoborze witaminy D3 wśród ludzi. Jakiś czas temu robiłam badanie krwi, w tym właśnie owej witaminy, było mi to potrzebne do rozpoczęcia diety. Gdy otrzymałam wyniki z laboratorium okazało się, iż także mam duży niedobór. Witaminę D3 zwaną też witaminą słońca nie da się uzupełnić odpowiednią dietą, duża jej zawartość występuje w jajkach, jednak to nic w porównaniu z dawką, którą możemy uzyskać przez opalanie się. 

Przy niedoborze powinniśmy stosować dawkę przynajmniej 2000 IU dziennie. Ja witaminę przyjmuję już od ponad 3 miesięcy, początkowo brałam dawkę 2000 IU, w tym momencie zakupiłam podwójną 4000 IU. Po dłuższym czasie przyjmowania suplementu, zauważyłam poprawę, przede wszystkim samopoczucia.

Niedobór D3 powoduje m.in depresje i stany lękowe, ciągłe przeziębienia, bóle stawów i kości, bóle gardła itp. 



Piszę to wszystko ponieważ chcę Was namówić na sprawdzenie, czy Wy także nie borykacie się z niedoborem. Brak witaminy D3 ciężko jest odkryć samemu, a przyjmowanie na własną rękę suplementów nie jest zdrowe. 

Poziom witaminy D3 radykalnie obniża się zwłaszcza jesienią i zimą, dlatego nie zwlekajcie! 

Na koniec kilka słów o książce, która jest dla mnie absolutnym fenomenem, w
dziedzinie rozwoju osobistego. Jestem zwolenniczką pracy nad sobą. Interesuje się psychologią, w tym własnie samorozwojem. Dlatego też bardzo często sięgam po tego typu książki. Jakiś czas temu w moje ręce wpadła książka "Obudź w sobie olbrzyma". Przeczytanie i przeanalizowanie jej zajęło mi bardzo dużo czasu, bo aż dwa miesiące. Jest to czas wykorzystany najlepiej jak tylko mogłam. Z wielu destrukcyjnych rzeczy zdałam sobie sprawę, uporządkowałam myśli, a przede wszystkim wyznaczyłam listę wartości, którymi się kieruję. Swego czasu miałam z tym duży problem. Najpewniej za dwa tygodnie pojawi się osobny post, w którym więcej opiszę na temat tej publikacji. 

23 komentarze:

  1. Paletka prezentuje się bardzo fajnie :) Często sięgam po podobne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może skuszę się na tę paletę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam! Za taką cenę naprawdę warto :)

      Usuń
  3. Cena palety jest fantastyczna. Trzeba ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena palety jest fantastyczna. Trzeba ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne, takie codzienne kolory w tej paletce;) A książką mnie zaciekawiłaś, sama bardzo lubię tematykę rozwoju osobistego i z chęcią się za nią porozglądam;) No i czekam na post o niej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! :) Na pewno w ciągu dwóch tygodni zamieszczę post z recenzją :)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem książki, czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że poruszasz temat niedoboru witaminy D - ja przez to długo borykałam się z problemami zdrowotnymi. Teraz łykam obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niedobór powoduje wiele problemów... a z kolei, gdy jej za dużo to też niedobrze.. :)

      Usuń
  8. Tak brzydko na dworze i mało słońca, że nie sądzę, bym miała ją w normie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłas mnie tą książką:)

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło mi powitać fankę Tolkiena w gronie moich obserwatorów <3

    Ta paletka to zupełnie coś dla mnie, muszę koniecznie się za nią rozejrzeć. Aż dziwo że jej nie znam, bo lubię kosmetyki z Lovely :) cienie Avon to porażka, byłam z mamą na makijażu u nich w salonie na Dzień Kobiet i wyglądało to na prawdę tragicznie... nie wspominając o znikomych zdolnościach konsultantek w makijażu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3

      Tak Avon to już masakra.. Mają w sumie tylko kilka produktów, po których jest jakiś efekt i na pewno nie są to cienie, ani lakiery do paznokci..

      Usuń
  11. no proszę a cienie z Avonu sporo droższe są:)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepięknie odcienie cieni ojoj:) obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam jakąś paletkę tej firmy :) lubię takie odcienie :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. od dawna zastanawiam się nad tą paletką ;)
    świetny post

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie paletki z Lovely bardzo odpowiadają :)
    Przeczytałam parę postów, podoba mi się to że posty są wielotematyczne! Zastanę na dłużej, dodaje do obs, by zobaczyć jak sytuacja się rozwinie. Nie potraktuj tego jako złośliwości, ale zwróciłabym większą uwagę na estetykę, by nią zatrzymywać czytelników - w większości jesteśmy jednak wzrokowcami ;p :) Pozdrawiam serdecznie i będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za radę od koleżanki z długim stażem, że tak to ujmę! :) Zamierzałam pracować nad estetyką, mnie także nie do końca się wszystko podoba. Potrzebuję więcej czasu. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...